poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Przekierowanie

***
Drodzy moi ! Czytacze, obserwowacze, przypadkowi wpadacze - oficjalnie :
ZAPRASZAM
na drugą stronę lustra :)
Od teraz nowe posty będę umieszczała tylko na 
I już taki jeden nowy post tam na was czeka :)
Buziaki wielkie

***

wtorek, 29 marca 2011

Zmiany

***
Moi drodzy,
nie wiem od czego zacząć. Przydałaby się na początek relacja z kiermaszu "Pchli Targ", ale chyba nie obrazicie się, jeśli troszkę to odłożę.
Powód jest jeden, a właściwie...dwa! Mam jakby rozdwojenie jaźni. Moje blogowanie, jak sami widzicie, zmieniło troszkę tory. Z ręcznie malowanego drewna przeszłam jakoś płynnie do ilustracji. Biżuteria powstawała jako wytwory LiluLilu, a ilustracje były trochę bardziej kasi. No cóż, kiedy nie mamy konkretnego planu na początku łatwo o takie nieprzemyślane dziwolągi. Teraz chciałabym porzucić pseudonim Lilu i być już tylko Kasią :) 
Stąd zapowiedź zmian. Niewielkich. 
Niebawem zlikwiduję tego bloga, a wszystko przeniosę na www.kasiahawryluk.blogspot.com
Będzie chyba wygodniej i prościej.
Ale do czasu kiedy z tymi dwoma tworami się uporam proszę o cierpliwość :)
Mam nadzieję, że zmiana adresu i nazwa nie przeszkodzi Wam towarzyszyć mi kolejnych postach.
Ściskam:)

***

czwartek, 24 marca 2011

Mały misiu

***
Coraz bliżej niedziela, coraz bliżej Pchli Targ, a ja jeszcze nie gotowa w 100%. Chyba w zasadzie można powiedzieć, że w rozsypce....ojjjj cała ja :) Wszystko na ostatnia chwilę :)
A w międzyczasie...



Mały misiu kontra Rybia mama ;)
A kiedy wstawię zdjęcia nowych kolczyków?? Oto jest pytanie :) 
Pozdro, pozdro :)
***

wtorek, 22 marca 2011

***
Kto zauważył, że moje posty coraz rzadsze i rzadsze?
No ja troszkę jakby zauważyłam :)
Zmieniło się troszkę u mnie, teraz jestem pracownikiem od do i nie mogę się do tego przyzwyczaić ;)
Przygotowuję się na Pchli Targ i już nie mogę się doczekać :)
Powstają też nowe ilustracje :)
 Np. taki....zwierzak.


Może ktoś ma pomysł na jego nazwę? Może jest taki gatunek, a ja go nie znam? ;)
Trzymajcie się :)
***

piątek, 18 marca 2011

Aaaa

***
Kochani...
Nie wiem czy słyszeliście już o konkursie fotelowym Sitag...
Postanowiłam też wziąć udział :)
Jeżeli podoba Wam się mój projekt będę bardzo szczęśliwa jeśli oddacie na niego swoje głosy :)

Miłego:)
***

środa, 16 marca 2011

What I wore today

***
 Szybko, szybko, bo powinnam już spać.
Dawno nie było już tego cyklu, więc się zmobilizowałam. 
I bluzo-kurtka szara też mnie zmobilizowała. :) Mina trochę błoga, trochę głupkowata- jak zawsze przy sałatce greckiej:) 
Chyba nigdy mi się nie znudzi. :)


Miłego dnia muchomorki :)
AAAaa i jeszcze link z fantastyczną muzyką.
Martynuś- dziękuje bardzo, ze mi go pokazałaśs :):*
***

wtorek, 15 marca 2011

Wiosennie

***
Jeśli ktoś jeszcze nie widział.... Wiosenny numer 'Nie tylko dzieciaki' !! :) Wystarczy popatrzeć na okładkę, żeby wyobrazić sobie co jest w środku. Moje malowanki też tam znajdziecie :)
Miłego nastrajania wiosennego :)
***

sobota, 12 marca 2011

Smutasek

***
Była zawsze tą wrażliwą w stadzie i dlatego była też najsmutniejsza...

Ale może to dlatego, że w jej okolicach nie było za wiele słońca. 
Na szczęście u nas jest go trochę więcej i można zachować jako-taką równowagę :) 
Miłego słonecznego weekendu :)
***

czwartek, 10 marca 2011

*

***
Jak każdy prawdziwy bloger posta rozpocznę od opisania moich odczuć związanych z pogodą.  (heheh :) ;P) Otóż pogoda   wywołuje u mnie zanik jakiegokolwiek odczuwania, chodzę jak jakiś zombie. Ale przynajmniej mam tego świadomość i staram się walczyć. Dlatego zamiast leżeć pod kocem i szprycowacć głowę bzdurami w telewizji kończę wszystkie niedokończone kolczyki. /A już było tak pięknie... słonko, sucha nawierzchnia...ehhh/
Tak więc pokazuję Wam składaki wykonane na potrzeby (a właściwie kaprys :)) własne.
Połyskują, dźwięczą i w dodatku moje ostatnio ulubione kolory mają :)
Druga para - również dla mnie :) (ale się rozpieszczam :)). Uwielbiam szary kolor, mam sporo ubrań w tym kolorze, ale kolczyków... ni du du :) Motyw stary, wachlarzowy  :) Oszczędne są w formie i treści, ale czasem potrzeba czegoś tylko uzupełniającego, czyż nie ? :)


Jak zauważyłyście kolczyki prezentują się na moich firmowych podkładkach. Pewnie nie jest to ostateczna wersja, a raczej pierwsza, ale myślę, że to całkiem fajne 'podanie'. 
Tu, przy okazji podziękowania dla szwagra za gilotynę :)

Oprócz kolców dla mnie, pokażę dziś jeszcze komplet dla siostry robiony na prędce (już całe wieki temu, bo przed sylwestrem ;)). Kolory półfabrykatów się nie zgadzają, ale przecież nikt tego nawet nie zauważył. Przecież liczył się ogólny look ;) 

 



A pokazuje je tutaj z dwóch powodów. Pierwszym jest to, że ten blog to dokumentacja wszystkiego co robię (moja pamięć jest tak krótkotrwała, że lepiej mieć wszystkie 'dokonania' w jednym miejscu, a poza tym boję się, że któregoś dnia znów dysk padnie i wszystko pójdzie 'do piachu')
Z drugim powodem wiąże się to, że jestem bardzo szczęśliwa z tego, że mogę być ratunkiem dla siostruni  i że jeśli chodzi o jakieś dziwne i niespodziewane potrzeby i przypadki mogę sobie poradzić. To trochę wyjdzie jak "Oda do mnie", ale nie wiem jak wyglądało by moje życie (i ja :)) gdybym nie umiała przerabiać ubran na moje dziwne proporcje ciałowe i gdybym chciała szukać po sklepach  wymarzonej biżuterii, torebek i dodatków. Także jeśli zapomniałyście o swoich zdolnościach i uważacie za normalne swoje majsterkowanie - to czas by sobie o tym przypomnieć i powiedzieć do siebie- Gratulacje, fajna jesteś, że tyle potrafisz :)
Ale mi wyszło :) heheh  i to na dodatek w Dzień Mężczyzn... Nie sądzę, ze tak jest, ale gdyby jakimś cudem jakiś pan tu był-  to najserdeczniejsze życzenia :) Wy tez jesteście fajni :)


Buziaki
***

środa, 2 marca 2011

Nie mogłam się doczekać :)

***
O mamo!!
Chyba skończyłam obraz:) a przynajmniej tak mi się teraz wydaje. 
No i nie mogłam się doczekać, żeby Wam go nie pokazać.
Kolory na zdjęciu oczywiście troszkę inne niż w rzeczywistości (na dole jest fioletowy fiolet a nie jakiś granatowe coś).
Nooo i mój drogi panie Klimcie - przepraszam i dziękuję!


Jeszcze schnie i stąd mazy na czarnym :)

I wiecie.... zaczęłam już 2 kolejne :) Tak, tak, dwa!! :) 
Oby tak dalej!
PS. Chyba malowanie mnie już opętało. Egzorcysty na razie nie potrzebuję, ale po cichutku możecie się zacząć za takim rozglądać. ;)
Buziaki z weną rozsyłam 
:*
***

wtorek, 1 marca 2011

Kawałeczek

***
Mam nadzieję, że udało Wam się przetrwać poniedziałek bez mojego obrazka dodającego otuchy :)
Nie miałam jakoś głowy do myślenia o poniedziałkach. 
Dni mijają jak szalone, jak szalone biegają też myśli po mojej głowie. 
Wczoraj nie mogłam zasnąć do 3, bo kotłowało się we mnie milion myśli. 
Szykują się małe zmiany i nie wiem czy będę mogła dalej chodzić na moje kochane zajęcia malarskie.
Póki co - chodzę. 
Niby wiem, że nie powinno pokazywać się pracy przed skończeniem, ale... :) 
Pokazuje kawałeczek mojego drugiego obrazu na płótnie. 
Porwałam się na babeczkę i to jeszcze w dziwnej pozie ;) 
Uwaga - Zdjęcie nie najlepsze. Wczoraj byłam zadowolona z tej twarzy, a dziś znowu mi nie pasuje...pewnie przede mną jeszcze wiele godzin pracy , a przed babeczką parę operacji plastycznych ;)

 
 
Malowanie zaczyna mnie wciągać coraz bardziej - niesamowite uczucie. Kocham momenty kiedy nie zauważam, że już trzecią godzinę 'stygnie' mi herbata, wszystkie okna na osiedlu już dawno ciemne, a ja tylko myślę o kolorach na pędzlu....mmmrrr ;)

AAaa no wiosna idzie całą parą, czujecie ? :)
Heh, a kto nie czuje ?! :)
Bywajcie :)

środa, 23 lutego 2011

Zlepek

***
Witam, witam :)
Powoli przygotowuję się na 27 marca. 
Zapytacie: 'A co wtedy się będzie działo?', a ja odpowiem, że....


I coś czuje, że będzie cudnie :)
Zapraszam w imieniu moich ilustracji (które będzie można nabyć w formach różnych) i w imieniu wszystkich wystawców :)

Uwaga, teraz tytułowy zlepek. Zlepek zdjęć słabych lub przedstawiających pokraki krzywe ;) Heheh
Na początek słabe zdjęcia nowej bransolety. Inspirowana jest pewnym klimtowskim motywem. Ten pan pewnie mnie mnie udusi za takie czerpanie z jego dzieł ;) 


Bransoletka jest delikatna i elegancka - trochę się zdziwiłam, bo przecież ja nie z tych,a się okazuje, że może i z tych ;) heheh


Aaaa i wiecie co?
Mnie się sutasz zawsze podobał, ale zawsze też bałam się tego cholerstwa. 
Moje obawy miały podstawy :)
Stało się to co musiało się stać. Powstał krzywulec ;) Właściwie krzywulce. 
Heheh Ale z daleka nie będzie przecież widać, a przynajmniej mam już sutasz odhaczony :) 
A może jeszcze siądę i wyjdzie mi coś ładniejszego ? :)

Pokażę Wam jeszcze moje pierwsze podejście do autoportretu :) 
Oczywiście tak jak ostrzegałam - słabe zdjęcie, he nawet nie skan ;) 
O proszę :) Oto jest Kasia :)


A żeby i coś dla dzieciuszków się w poście znalazło dorzucam ilustrację z treserem kolczatek :) 
Prosta ale chyba widać co i jak :)

Ufff to chyba wszystko na dziś.
Żegnam się moimi trupiozimnymi ręcami :)
(Nie wiem jak Wy, ale ja się czuję oszołomiona tym postem ;) Heheh )
***

poniedziałek, 21 lutego 2011

Poniedziałek!

***
 :)
Dziś kolejny post z serii "Oswajanie poniedziałków" :)
Wymyśliłam, że jeśli poniedziałek będzie nam dawał pewne prawa, których w inne dni nie mamy, zaskarbi on (poniedziałek) sobie naszą przychylność. Tak więc od dziś w poniedziałek mogę pić tyle kawy ile mi się zechce :D. Zazwyczaj pije 2 kubki dziennie.
I oczywiście obrazek wspomagający ideę :)



Cieszcie się swoim poniedziałkiem :)
***

czwartek, 17 lutego 2011

Pogoń

***
Nastały szalone dni... 
:)
Małe łobuziaki w  pogoni za latawcem - szybki szkic. 



Mam nadzieję, że szybko znajdę czas, żeby nad nim popracować :)
Trzymajcie się :)
***

poniedziałek, 14 lutego 2011

:)

***
Witajcie!
Kolejny poniedziałek przed nami. Ten jest łaskawszy od tego sprzed tygodnia. Po pierwsze przez pogodę - świecie cudne słońce, a na niebie ani jednej chmurki, a po drugie Walentynki, więc teoretycznie każdy powinien fruwać.
Tak sobie pomyślałam, że co poniedziałek narzekam, a przecież nie jestem jakimś zramolałym dziadem. Od tej pory będę propagować ideę wesołego poniedziałku.  Stąd obrazek motywujący ;) 

A z serii odkurzone szkice baletnicowe.... Mała balerina z plastelinowymi nogami :)


PS. Przez cały weekend byłam odcięta od internetu. Ukradli. Serio. Ktoś ukradł nadajnik. Straszne, prawda? Ludzka "pomysłowość" mnie przeraża ...

Życzę miłego poniedziałku :)
***

piątek, 11 lutego 2011

Składaki i prostokąty

***
Panie i Panowie, mamy piątek !
:)
Byłby nieco przyjemniejszym piątkiem gdyby nie spadło z nieba,to co spadło. 
Nic to. Trzeba dziękować za jakikolwiek. 
Dorwała się dziś do robienia zdjęć. A jak już się dorwę, to leci wszystko co mam pod ręką. Także post dzisiaj z dużą ilością zdjęć :)

Małe fioletowo-malinowe kolczyki.
Kawowe w kolejnej odsłonie 
i...

Uporałam się w końcu z większą częścią zamówień. Zastanawiam się czy to jakiś spisek był czy zmowa. 3  klimtowskie bransolety, 4 pary klimtowskich kolczyków... Czasem wydaje mi się, że ktoś testuje moją cierpliwość. Przy takiej ilości prostokącików i tysiącu warstw złotej farby, która pozostawia niesamowite smugi - nie łatwo przejść taka próbę bez uszczerbku na psychice.:)
Ciężkie chwile były, ale efekt.... jak ze skarbca Alibaby ;)

W przerwach na schnięcie złożyłam składaki. Niby nic, ale hipnotyzują. 

 

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam miłego weekendu.
Lece suszyć włosy :) :P
Baj

***

wtorek, 8 lutego 2011

Ciężkie życie

 ***
Ostatnio znalazłam  stare szkice z tego tematu i postanowiłam na szybciutko zająć się jednym :) 


Czy tez macie jednocześnie chęć zrobić COŚ, a raczej wszystko, a jednocześnie nie możecie zmusić się, żeby wstać z fotela?? Bo ja właśnie to mam...
Hmmm
***

What I wore

***
Kolejny odcinek.  
Pięć PALCY  z dedykacją dla Cemilii :)
Wcale nie widać tego na obrazku, ale zestaw był dość jasny, świeży i delikatny. I po raz pierwszy od dłuuuugiego czasu ułożyłam włosy !!!! Fajnie się czasem poczuć ładnie:)

Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest wiosna, słonce i jeszcze tylko pierwszych pączków brakuje :)
Miłego dnia :)
***

poniedziałek, 7 lutego 2011

Kawa

***
Wypiłam już 2 kubki kawy, a mogłabym jeszcze chyba 10. To znaczy, że jest poniedziałek? ;P 
I właśnie kawowy kolor sponsoruje dzisiejszego posta.
Kolczyki, przyniósł mi latający drewniany manekin jakiś tydzień temu. 



Później w mojej szafie pojawiła się kawowa sukienka. Co prawda musiałam ją LEKKO rozbebeszyć (ściągacz, który był na dole  wszyć pod biust. Resztki, które z niego zostały wszyłam w ramiona, dzięki czemu wydłużyła się część na biust. Skróciłam rękawki i uciętych części zrobiłam kieszonki :)) A dzisiaj na moim palcu zauważyłam pierścionek :) 


AAAaaa i jeszcze :) Zostałam wyróżniona przez 2 cudowne osóbki :) Ludożerna,
free-soul - Dziękuję bardzo :)
Czuje się wyróżniona :) To strasznie miło, kiedy ktoś, spośród tylu blogów chce wyróżnić właśnie mój :)
Wyróżnienia przekazuje dalej do wszystkich osób, które obserwuje. Nie jestem w stanie wybrać 10 ;)



Niech moc będzie z Wami i pomoże przetrwać poniedziałek :)
I coś do pomocy :) Posłuchajcie dzieci :)
Buziaki
***

czwartek, 3 lutego 2011

Pocieszka cd

***
Megaszybki szkic na miły początek dnia :)


Buziaki:)
***